W dawnych czasach, gdy na rynku dominowały stare, dobre komórki, a nie smartfony, Alcatel miał na polskim rynku całkiem dobrą pozycję. Wraz ze zmianami na rynku mobilnym, firma była zmuszona przejść do defensywy. Coś mi jednak podpowiada, że dzięki takim smartfonom, jak Alcatel 3 (2019), firma znów może wrócić do łask. Przynajmniej w pewnym segmencie rynku.

Obudowa, użyte materiały, jakość wykonania

Zwraca uwagę to, że telefon jest bardzo lekki. W mojej opinii jest to atut, zwłaszcza dla wszystkich tych, którzy nie lubią mieć wrażenia tachania w kieszeni solidnej cegły. W tym ujęciu kompaktowe gabaryty Alcatela 3 (2019) to rzecz warta pochwały. Aby jednak nie było tak kolorowo, muszę już teraz poinformować Was o tym, że smartfon ma wręcz wybitne tendencje do palcowania się. Szkoda, bowiem gradientowa obudowa wygląda naprawdę nieźle. Gwoli ścisłości dopowiem też, że tworzywo, na jakie postawił producent, to plastik.

Rozmieszczenie portów funkcyjnych raczej nie będzie materiałem na legendę. Jest przewidywalnie. Na lewej ramce czeka tacka na kartę SIM i na kartę SD. Górna rama obudowy skrywa port słuchawkowy 3,5 mm, a po prawej mamy przyciski regulacji głośności oraz Power. Doceniam, że są one ulokowane na komfortowej dla użytkownika, wysokości. Zgodnie z przewidywaniami, na dolnej ramce mamy głośnik oraz port ładowarki w standardzie microUSB. W cenie Alcatela 3 (2019) nie uznaję tego slotu za wadę.

Z tyłu czekają trzy okręgi. Dwa z nich skrywają w sobie matryce foto, a w trzecim firma ulokowała skaner odcisków palców. Szczegółowo – zarówno o aparacie jak i o czytniku linii papilarnych – opowiem Wam w dalszych akapitach. Na samym dole odnajdziemy znaki handlowe producenta. Plastik miewa tendencje do ślizgania się po wybranych powierzchniach, jednak powiedziałbym, że dzięki komfortowym gabarytom, urządzenie leży w dłoni całkiem pewnie. To na plus.

Ekran w Alcatelu 3 (2019)

Muszę tu szczerze przyznać, że nie spodziewałem się tak udanej konstrukcji. Wyświetlacz wykonano w formacie 19,5×9 i ma on przekątną 5,94 cala. Urządzenie pracuje w rozdzielczości HD+, a dużym (bardzo pozytywnym) szokiem jest obecność szkła ochronnego Asahi Dragontail. Mogę też zapewnić Was o tym, że podczas ponad miesięcznych testów smartfon nie złapał ani jednej rysy na wyświetlaczu. Potwierdza to, że Dragontail radzi sobie naprawdę dobrze.

Fot: własne

Doceniam świetne poziomy regulowania jasności maksymalnej oraz naprawdę dobre kąty. Nie ma co się oszukiwać, w ujęciu wyświetlacza Alcatel 3 (2019) radzi sobie tak dobrze, że w mojej opinii producent z powodzeniem mógłby wdrożyć dokładnie ten sam moduł wyświetlacza w wyżej lokowany produkt. Cieszy też to, że brzydkiego notcha zastąpiła nieco bardziej dyskretna łezka. Wyszło to urządzeniu tylko i wyłącznie in plus. W ostatecznym rozrachunku, za ekran należy się mocna piątka.

Akumulator

Nie będę zdziwiony, jeśli zdołacie wycisnąć nawet i 6 godzin na jednym cyklu ładowania. Jasne, multimedia czy granie w gry, które ten telefon zdoła uciągnąć, nieco skracają ten czas, jednak w zdecydowanej większości scenariuszy użytkowania można bez większego trudu przekroczyć rzeczoną wartość. Pozwala to domniemywać, że akumulator o pojemności 3500 mAh został całkiem dobrze zintegrowany z podzespołami i systemem operacyjnym.

„Budżetowość” Alcatela wychodzi wtedy, gdy podepniemy telefon do ładowania. Nie wystarczy godzina, nie wystarczą też dwie godziny. Na dołączonej do zestawu ładowarce trzeba dać urządzeniu nieco czasu, aby wskaźnik naładowania na nowo zdołał dobić do 100%. Polecam Wam raczej ładowanie telefonu w nocy. Wtedy – z dość oczywistych względów – czas ładowania nie jest tak irytujący. Mimo wszystko, żywotność akumulatora oraz czasy na jednym cyklu ładowania zasługują na docenienie.

System operacyjny

Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie to, że urządzenie pracuje już pod kontrolą Androida 9 Pie. Przypominam, mówimy tu o budżetowcu, który nie grzeszy mocnymi podzespołami. Mało tego, Alcatel zaimplementował swoją autorską, całkiem nieźle rozwiniętą nakładkę systemową. Trzeba do niej przywyknąć, jednak wydaje się, że po kilku dniach z telefonem, będziecie w stanie płynnie nawigować po interfejsie.

Dla mnie największym wyzwaniem było wyrobienie sobie nawyku przewijania górnej belki nawigacyjnej z lewej do prawej. Przez moje dłonie przechodzi wiele telefonów różnych firm, a jednak nie spotkałem się jeszcze z takim patentem. Co do wydajności, nie liczcie na wiele. Uda się pograć w mniej zaawansowane graficznie gry, tak samo jak spokojnie można oglądać treści VOD, jednak bez dwóch zdań nie jest to najszybszy smartfon na rynku. Lagi, mimo tego że czasem występują, zwykle trzymane są w ryzach. Pozwala mi to orzec, że dla zdecydowanej większości z Was, Alcatel 3 (2019) będzie działał dobrze, wydajnie.

Alcatel 3 (2019) – specyfikacja techniczna:

  • Procesor: Snapdragon 439,
  • Grafika: Adreno 505,
  • Pamięć RAM: 4 GB,
  • Pamięć na dane: 64 GB,
  • Slot microSD: tak (hybrydowy),
  • Akumulator: 3500 mAh,
  • System operacyjny: Android 9 Pie.

Zakładam, że dla wielu osób atutem będzie obecność układu od Snapdragona. W mojej opinii na pewno jest to rzecz, którą firma może umieścić na opakowaniu i raczej nie odstraszy ona klientów. Wręcz przeciwnie. Miłym zaskoczeniem jest też obecność aż 4 GB pamięci RAM. W tej klasie cenowej to zaskakująco dużo. Bardzo ucieszyło mnie też to, że w trakcie testów pojawiła się aktualizacja oprogramowania. Po jej instalacji, łatki bezpieczeństwa datowane są na 5 sierpnia 2019 roku.

Zabezpieczenia biometryczne

Zgodnie z panującą na rynku modą, mamy technologię rozpoznawania twarzy oraz czujnik biometryczny. Czujnik radzi sobie nieźle, jednak – zgodnie z przewidywaniami – nie ma co liczyć na cuda przy kiepskim świetle. Zdarzało się, że nawet podczas ładnej, słonecznej pogody, swoje trzeba było odczekać. Aktualizacja trochę poprawiła ten stan rzeczy, jednak w mojej subiektywnej opinii, rozwiązaniu wciąż jest daleko do ideału.

Fot: własne

Nie pamiętam, kiedy miałem ostatnio smartfon Alcatela w dłoniach, więc nie wiedziałem, czego spodziewać się po czytniku linii papilarnych. Na szczęście telefon zdołał się obronić. Czytnik raz, że ulokowany jest w bardzo dobrym miejscu, a dwa, że niemal zawsze działa naprawdę bardzo szybko. Z czystym sumieniem z tego duetu mogę zarekomendować Wam postawienie na skaner odcisków palców. Na pewno będziecie nim zaskoczeni pozytywnie.

Multimedia i aparat w Alcatelu 3 (2019)

Wbrew temu, co próbuje nam sugerować urządzenie, mamy tutaj głośnik pojedynczy. Jego wlot może i wygląda fajnie i designersko, ale tak wąski przepust sprawia, że dźwięk można stłamsić w dziecinnie łatwy sposób. Uważam, że skoro już moduł głośnika musiał się znaleźć na obudowie, to na pewno można było uczynić maskownicę o wiele większą. Tym bardziej, że na obudowie było miejsce na taki zabieg. Dźwięk na słuchawkach zasługuje na czwórkę z małym plusem.

Aparat radzi sobie poprawnie. O ile – w tej cenie – ekran wyróżnia się bardzo pozytywnie, o tyle jakość generowanych zdjęć raczej nie wgniecie Was w fotel. Duet 13 Mpix (f/2.0) + 5 Mpix potrafi zaskoczyć świetnym zdjęciem, jednak zdarza się też, że oprogramowanie chce wykonać idealną fotkę trochę za bardzo na siłę. Prowadzi do do tego, że w gorszym świetle barwy zdają się być nieco przekłamane, łatwiej też o obecność pikselozy.

Duży plus za kilka ciekawych trybów, na czele z AR Emoji oraz zaskakująco rozbudowanym trybem ręcznym. Aplikacja aparatu na pewno może uchodzić za bardzo prostą w nawigacji. Mało tego, w połączeniu z niedużymi gabarytami smartfona, spokojnie byłem w stanie obsługiwać program z wykorzystaniem jednej dłoni. Uważam, że ta cecha dla wielu z Was również może być pewnego rodzaju atutem. Podsumowując aparat tak krótko, jak tylko się da: jest OK.

Moduły i łączność

Panie i Panowie, proszę o brawa dla Alcatela. Firma dokonała słusznej diagnozy i podjęła godną pochwały decyzję o zaimplementowaniu modułu NFC. Tym samym, smartfon za około pięć stówek pozwala na realizowanie płatności zbliżeniowych. To wielki atut, który może być dla tego segmentu rynku pewnego rodzaju game changerem. Naprawdę, nie spodziewałem się, że to właśnie ta firma jako pierwsza (lub jedna z pierwszych) zdecyduje się na tak świetne zagranie.

Mamy też hybrydowy slot na dwie karty SIM, więc taki typowy standard. Dzięki obecności aż 64 GB pamięci na dane, przez pewien czas na pewno możecie być spokojni o to, że druga karta SIM może sobie spokojnie pracować w miejscu, gdzie kiedyś, za jakiś czas rozważycie instalację karty pamięci. Głośność mikrofonu określam mianem dobrej. Nie zauważyłem też, aby GPS odstawał od tego, co prezentowały inne testowane przeze mnie telefony.

Alcatel 3 (2019) – podsumowanie

Nie będę ukrywał, że jest to jedna z tych recenzji, która mnie samego zaskoczyła bardzo pozytywnie. Nawet przez moment nie pomyślałem, że Alcatel zdołał wykonać tak dobrą robotę. Jasne, do ideału trochę brakuje, jednak na wybitne palcowanie się obudowy czy śmiesznie małą maskownicę głośnika jestem w stanie przymknąć oko. Dlaczego? Ano dlatego, że mamy tutaj tak ciekawe wynalazki jak szkło ochronne, uczciwą specyfikację techniczną oraz – werble – moduł NFC.

Fot: własne

Alcatel 3 (2019) broni się też zadowalającym ogniwem akumulatora oraz naprawdę udaną aplikacją aparatu. Sama jakość zdjęć nie rzuci Was raczej na kolana, ale jak na wycenę, która oscyluje około 500 złotych, raczej nie będziecie mieli na co narzekać. Zapada też w pamięć autorska nakładka systemowa oraz obecność Androida 9 Pie. Zachęcam Was do tego, aby poeksperymentować i próbować nauczyć się tej nakładki, bowiem skrywa ona w sobie kilka ciekawych rozwiązań.

Jeśli poszukujecie urządzenia taniego, które powinno dobrze wywiązywać się z powierzonych mu zadań, spokojnie możecie myśleć o zakupie tego smartfona. Chcę podkreślić, że dla graczy nie jest to opcja idealna, jednak nie powiedziałbym też, że nie da się w nic pograć. Miejcie tylko na uwadze, aby do kwoty zakupu dodać sobie jakieś 10-15 złotych na aksamitną ściereczkę, którą będziecie raz na jakiś czas przecierać obudowę. Ta palcuje się naprawdę wybitnie 😉