Alcatel to firma-legenda, która odcisnęła na branży mobilnej dość duże piętno. Niestety, ale od pewnego czasu o tym zasłużonym dla świata telefonów komórkowych producencie nie słyszymy zbyt często. Czy Alcatel 1S zdoła to zmienić?

Nie ma co się oszukiwać, producent zamierza walczyć zwłaszcza ceną. Aby uciąć emocje już teraz napiszę Wam, że w polskiej dystrybucji telefon został wyceniony na 429 złotych. Co dostaniemy w tej cenie? Mówiąc szczerze, o wiele więcej, niż się spodziewałem. Nie oznacza to jednak, że obeszło się bez pewnych kompromisów. Mimo wszystko, nie sposób nie rozpocząć od wyświetlacza. Ten ma mieć przekątną 5,5 cala, proporcje 18:9 i pracować w rozdzielczości HD+. Producent chwali też wsparcie dla polaryzacji w pionie.

Zobacz też: TOP 5 tanich smartfonów z niezłym aparatem

Całość napędza procesor Unisoc SC9863A z grafiką PoverVR GE8322. To dość zagadkowy producent, który zbyt często nie przewija się, gdy mówimy o branży mobilnej. Może w tej cenie warto dać mu szansę? Całość dopełniają 3 GB pamięci RAM, 32 GB na nasze dane oraz wsparcie dla slotu kart microSD, które poradzą sobie z maksymalną pojemnością nośnika wynoszącą 128 GB. Cieszy wsparcie dla obsługi dwóch kart SIM. Akumulator ma pojemność 3080 mAh. Warto też docenić obecność skanera linii papilarnych, co w tej cenie wcale nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Kończymy informacją o aparatach. Moduł główny składa się z duetu 13 Mpix (f/2.0) i 2 Mpix (f/2.8), który możemy uznać za moduł pomocniczy, który może pomóc w uzyskaniu efektu bokeh. Na froncie znajdziemy pojedynczy, 5-Mpix układ ze światłem f/2.0. W kategoriach sporej ciekawostki należy rozpatrywać obecność technologii Face Key, która pozwoli na odblokowanie urządzenia z wykorzystaniem wzoru naszej twarzy. Jak na taką cenę, jest całkiem nieźle, prawda?

źródło: informacja prasowa, opr. własne