Google Pixel 3 i Pixel 3 XL już oficjalnie


Autorska linia smartfonów „Made by Google”, czyli Pixeli, to kontynuacja rodziny Nexusów, którą mogą kojarzyć starzy wyjadacze w świecie Androida. Co nowego przyniosła trzecia odsłona oficjalnego smartfona z Mountain View?


Google Pixel 3 – specyfikacja techniczna

  • Ekran: 5,5 cala, wykonany w technologii LCD, o rozdzielczości Full HD+,
  • Procesor: Snapdragon 845,
  • Układ graficzny: Adreno 630,
  • Pamięć RAM: 4 GB,
  • Pamięć na pliki użytkownika: 64/128 GB (w chwili obecnej brak informacji o wsparciu dla kart SD),
  • Aparat główny: 12,2 Mpix,
  • Kamerka selfie: 8 + 8 Mpix,
  • Bateria: 2915 mAh,
  • System operacyjny: Android 9 Pie.

Google Pixel 3 XL – specyfikacja techniczna

  • Ekran: 6,3 calowy OLED, pracujący w rozdzielczości QHD+,
  • Procesor: Snapdragon 845,
  • Układ graficzny: Adredno 630,
  • Pamięć RAM: 4 GB,
  • Pamięć na pliki użytkownika: 64/128 GB (brak informacji o wsparciu dla kart SD),
  • Aparat główny: 12,2 Mpix,
  • Kamerka selfie: 8 + 8 Mpix,
  • Bateria: 3430 mAh,
  • System operacyjny: Android 9 Pie.

Google chce nas skusić ceną

Nikogo raczej nie zdziwi fakt, że Google Pixel 3 jest nieco tańszy od swojego większego braciszka. Urządzenie będzie można nabyć za 799 dolarów, co przekuwa się na mniej więcej 2950 złotych. Pixel 3 XL jest droższy o sto dolarów, co daje nam mniej więcej 3350 złotówek. Jest to wycena do pewnego stopnia przewidywalna. Ot, taka, która nie odstaje od tego, ile pieniędzy za swoje urządzenia życzą sobie pozostałe wiodące marki.

Google Pixel 3 /fot: Google

Nie obyło się bez niespodzianek

Trzecie Pixele to urządzenia trudne w jednoznacznej ocenie. Ot, niby potężna specyfikacja techniczna, ale z drugiej strony mamy pojedynczy moduł aparatu głównego i „tylko” 4 GB pamięci RAM. Cudzysłów przy słowie tylko nie znalazł się tutaj bez powodu. Czysty Android zazwyczaj działa wręcz idealnie, bez żadnych spowolnień czy lagów. Wypada jednak w tym miejscu dopowiedzieć, że wiele osób kupuje dany produkt patrząc na specyfikację, trzymając się przy tym zasady, że im więcej pamięci RAM, tym lepiej.

Czy zastosowanie 4 GB pamięci RAM wystarczy? Jestem przekonany, że tak. Czy klienci podzielają optymizm Google’a? No, tutaj byłbym już nieco bardziej zachowawczy.

Kolejną dość ciekawą zagrywką jest zastosowanie pojedynczego modułu aparatu głównego. Patrząc na rynkowe trendy, gdzie dwa moduły aparatu głównego to już w zasadzie norma, jest to zagrywka dość odważna. Naturalnie z werdyktem wypada zaczekać na pierwsze recenzje nowych Pixeli, ale nie sposób odmówić firmie z Mountain View tego, że w kwestii fotografii mobilnej idzie ona nieco na przekór, pod prąd.

Google Pixel 3 /fot: Google

No i wreszcie, docieramy do notch’a, czyli charakterystycznej wcinki w wyświetlaczu. Można to rozwiązanie kochać, można też za nim nie przepadać, a już na pewno można dyskutować nad jego zasadnością w trzecich Pixelach. Nie jest to przy tym notch o dość małych gabarytach. Cóż, najwyraźniej nawet Google dostrzegło coś w tej modzie i postanowiło dołączyć do konkurencji, która ochoczo zaadoptowała tę funkcjonalność.

Kończąc, wypada nadmienić że przedsprzedaż Pixeli już się rozpoczęła. Dobra wiadomość jest taka, że urządzenie trafi oficjalnie na Stary Kontynent. Żeby nie było jednak tak kolorowo, Google Pixel 3 i Pixel 3 XL nie będą oficjalnie dostępne w przedsprzedaży w Polsce. Coś mi jednak mówi, że smartfon już wkrótce znajdzie drogę do naszego kraju i najpewniej będzie on dostępny w wybranych sklepach 😉

źródło: Google, opracowanie własne