Honor to firma-córka Huawei. Warto jednak zauważyć, że obaj producenci nie tworzą niemal kopii swoich urządzeń. Można zauważyć, że Honor nawet stara się rywalizować z Huawei, jednocześnie uzupełniając jego ofertę tam, gdzie temu producentowi trudniej dotrzeć. Czy nowe flagowce producenta będą zapowiedzią większych zmian?

Wielkimi krokami zbliża się premiera Honora 20 i 20 Pro. Będą to flagowce, które pośrednio mają walczyć z Huawei P30 i P30 Pro. Myliłby się jednak każdy, kto założyłby w ciemno, że Huawei wygrał ten pojedynek jeszcze przed startem. Oto bowiem okazuje się, że Honor 20 Pro może zaoferować w ujęciu fotrografii mobilnej bardzo wiele. Co ważne, pierwsze skrzypce gra tutaj świetna matryca Sony IMX586, która ma stanowić o sile tego urządzenia.

Największym wyróżnikiem jest niesamowitym parametr światła. Producentowi udało się zbić tę wartość do f/1.4. Pozwala to domniemywać, że zdjęcia nocne mogą wychodzić wręcz bajecznie. Obiektyw główny ma mieć 48 Mpix, a w asyście spodziewamy się zastać 16-Mpix szeroki kąt (117 stopni) i 8-Mpix teleobiektyw. Nie będzie czujnika ToF, ale producent spróbuje zrekompensować ten moduł 2-Mpix modułem makro. Co ważne, Honor 20 Pro ma zapewnić potrójny zoom optyczny.

Fot: Slashleaks

Wydaje się, że główną różnicą względem Honora 20 ma być właśnie ten 2-Mpix moduł makro. Tańsza wersja flagowca raczej nie będzie wspierała tego rozwiązania. Pozostałe elementy specyfikacji technicznej wciąż owiane są tajemnicą, jednak w ciemno założyłbym, że Honora 20 Pro będzie napędzał Kirin 980. Nie byłbym zdziwiony, gdyby ten układ trafił też do tańszej wersji flagowca. Pozostałe parametry techniczne oraz wycena produktów wciąż pozostają nieznane.

źródło: Slashleaks

na zdjęciu głównym: Honor View20, fot: producenta