Huawei Mate X to urządzenie, na które wciąż czeka wiele osób. Składany telefon od producenta z Chin rozpala wyobraźnię, a – co najważniejsze – producent bardzo umiejętnie podkręca zainteresowanie wokół produktu. Oto bowiem okazuje się, że Mate X może zaoferować mocniejsze podzespoły niż w chwili swojego debiutu.

Nowy Kirin, nowy aparat

Historia Huawei Mate X bierze swój początek w lutym tego roku. Warto jednak podkreślić, że od tego czasu produkt nie został oficjalnie wprowadzony na rynek. Mówi się, jakoby ten stan rzeczy miał ulec zmianie podczas wrześniowych targów IFA w Berlinie, jednak wciąż jest to tylko plotka. Dobra wiadomość jest taka, że producent nie tylko dopieszcza urządzenie na przysłowiowy ostatni guzik, ale wymienia też podzespoły na lepsze, nowsze.

Jak się okazuje, sercem konstrukcji ma zostać świeżutki Kirin 990. To najnowszy procesor od Huawei, który może sporo namieszać na rynku. Zmiany obejmą też swoim zasięgiem główną matrycę aparatu. Zgodnie z najnowszymi przeciekami, Mate X dostanie dokładnie ten sam aparat, jaki oferuje Huawei P30 Pro. To świetna wiadomość dla miłośników fotografii mobilnej, bowiem na ten moment jest to jeden z najlepszych aparatów, jakie można odnaleźć w smartfonach.

Zobacz też: TOP 5 smartfonów Huawei

Na ten moment nie wiemy nic więcej o kolejnych zmianach. Producent póki co nie zmienił ilości pamięci RAM czy miejsca na dane użytkownika. Nie wiemy też dokładnie, jakich zmian doczekał się wyświetlacz. O ile nie ma co liczyć na żadne niespodzianki w kwestii przekątnej czy rozdzielczości, o tyle technologia wykonania może wzbudzać pewne zainteresowanie. Tak czy owak, z tym zainteresowaniem również nie jest tak źle. Jeśli plotki okażą się być prawdziwe, Mate X zadebiutuje za mniej niż miesiąc.

źródło: Neowin