Huawei pracuje nad własnym systemem operacyjnym?


Huawei od dłuższego czasu ma w portfolio wiele autorskich rozwiązań, spośród których najbardziej wyróżnia się ich autorska linia procesorów Kirin. Wiele wskazuje na to, że do Kirina już niebawem może dołączyć Huawei OS, czyli własny system operacyjny stworzony przez firmę rodem z Chin.


Genezy własnego systemu operacyjnego nie należy tym razem szukać u księgowych, którzy wyliczyli, że taki ruch po prostu się firmie opłaca. Zgodnie z informacjami, jakie ujrzały światło dzienne za sprawą South China Morning Post tłem mogą być decyzje biznesowe, które od pewnego czasu są ością niezgody między firmą Huawei i ZTE, a chłonnym rynkiem amerykańskim, na którym Huawei uparcie stara się zaistnieć nieco szerzej.

System operacyjny sygnowany logo Huawei jest powoli rozwijany od 2012 roku, czyli już od dobrych sześciu lat. Władze firmy jeszcze w 2016 roku deklarowały, że nie istnieje ryzyko odpuszczenia sobie platformy Google Android tak długo, jak długo ta pozostanie otwartą. W tym tonie można zacząć spekulować, czy aby Huawei nie wie czegoś więcej. Czegoś, dzięki czemu po dwóch latach ciszy, temat znów wypłynął.

Huawei P20 Pro /Fot: producenta

Trzeba też zadać sobie pytanie, czy istnieje życie poza Androidem, rzecz jasna w odniesieniu do Huawei. Trudno tutaj powoływać się na przykład Apple i jego iOS, bowiem ta platforma jest rozwijana od wielu lat i nie jest ona dla użytkowników niczym nowym. Samsung ma swojego Tizena, który jednak występuje na relatywnie niewielu urządzeniach z logo firmy z Korei Południowej, i.. to by było na tyle. No bo przecież nie Symbian, prawda?

Zasadnym wydaje się być jeszcze jedna kwestia. Czy Google zgodziłoby się na obsługę ich aplikacji, które zwłaszcza dla klientów ze Starego Kontynentu są stałym elementem smartfonowej rzeczywistości. O ile na rodzimym rynku producenta – w Chinach – sytuacja jest nieco inna i tam tego typu ekosystem miałby pewne szanse, tak trudno mi sobie wyobrazić, aby Huawei zdołał samotnie rywalizować z potęgą Google, którą przecież pomagał zresztą tworzyć.

Można odnieść wrażenie, że Huawei karze czytać wszystkim swoim przeciwnikom między wierszami i sugeruje, że w razie czego, jest przygotowany na dość drastyczne rozwiązania. Inna rzecz, że coś mi podpowiada, że firma wcale nie zamierza się spieszyć z ich realizacją. Chyba że w jakiś sposób zostanie do tego zmuszona.

źródło: South China Morning Post przez Engadget

na zdjęciu głównym: Huawei P20 Pro (fot: producenta, materiał prasowy)