LG G7 ThinQ może zaskoczyć świetnym dźwiękiem


LG uparcie walczy o nasze serca i portfele, po cichu budując napięcie związane ze zbliżającą się premierą LG G7 ThinQ. Wiele wskazuje na to, że najnowszy produkt firmowany hasłem „Life’s Good” może szczególnie przypaść do gustu melomanom. Dlaczego? Zobaczcie sami.


LG uczy się na błędach. A takim błędem było wypuszczenie LG G6 z dedykowanym układem DAC tylko na wybranych rynkach. Naturalnie, przez oficjalną polską dystrybucję można było nabyć telefon w wersji, która nadal grała dobrze, ale jednak brak dedykowanego DAC’a potrafił dać się we znaki. Ostatecznie, zawsze to nieco irytujące, że klienci przykładowo z Korei czy USA dostają telefon „niby ten sam, ale jednak inny, lepszy”.

LG G7 ThinQ ma cieszyć uszy wszystkich miłośników muzyki na całym świecie w dokładnie taki sam sposób. I tak, poza przywołanym już wcześniej, dedykowanym układem DAC, dostaniemy także – rzekomo świetne – głośniki stereofoniczne oraz wsparcie dla dźwięku przestrzennego 3D na słuchawkach. Firma zamierza kupić sobie sympatię audiofili dedykowanym procesorem dźwięku, który ma zapewnić urządzeniu niebagatelną jakość brzmienia.

W materiale, który poruszył serwis Phonearena pada też deklaracja aż dziesięciokrotnie większej komory rezonansowej. Pod tą trudną nazwą kryje się pewnego rodzaju siła nagłośnienia, która może sprawić, że basy będą na tym urządzeniu brzmiały wręcz niesamowicie. To na pewno jedna z ciekawszych zagrywek tego roku, zwłaszcza w ujęciu intensywności brzmienia.

LG G7 ThinQ ; Boombox Speaker /Fot: Phonearena

Przyznam, że zastanawiało mnie, dlaczego LG ma zachować port słuchawkowy audio. I wydaje się, że znamy już odpowiedź i na to pytanie. Chodzi o zastosowanie przetwarzania dźwięku DTS: X 3D Sorround Sound. To pewnego rodzaju namiastka 3D dla słuchawek. Nie myślcie jednak, że słowo „namiastka” skazuje tę technologię na wymarcie. To może być prawdziwa petarda, jednak na ostateczne efekty prac wypada jeszcze poczekać.

Budujące jest jednak to, że firma rozumie, że czasem trzeba zachować starszą technologię, jak port słuchawkowy, żeby błysnąć czymś nowym. Takie połączenie pozwala mieć nadzieję na to, że LG G7 ThinQ może być naprawdę ciekawym urządzeniem. Jeśli firma nie spuści z tonu z kwestii aparatu i zaoferuje nam podkręconą wersję potencjału LG V30 i do tego dorzuci świetne wrażenia audio, to może to być nadspodziewanie mocny zawodnik.

źródło: Phonearena

na zdjęciu głównym: LG Q6 (fot: producenta)