Ósma generacja urządzeń z logo Redmi na obudowie jest już obecna na wybranych rynkach od pewnego czasu. Cieszy, że producent, który radzi sobie w Polsce zaskakująco dobrze, zdecydował o dodaniu tych telefonów do swojego portfolio.

Bez zbędnego przedłużania. Ceny są naprawdę dobre. Za Redmi 8 (do wyboru wersja czarna, czerwona i niebieska) zapłacimy 599 lub 699 złotych. Wszystko zależy od tego, czy zdecydujecie się na wersję z 3 GB RAM i 32 GB na dane czy postanowicie dozbierać do 4/64 GB. Szczerze mówiąc, raczej rekomendowałbym Wam ten drugi wariant. Raz, że 32 GB na pliki to niewiele, a dwa, że dodatkowy gigabajt pamięci RAM zawsze może się przydać 😉

Tańsza wersja, czyli Redmi 8A będzie kosztować 549 złotych. W tej cenie dostajemy smartfon z 2 GB pamięci RAM i 32 GB na dane. Warto też w tym miejscu przypomnieć, że 8A, podobnie jak większa wersja, dostanie 6,22-calowy ekran w formacie 19:9, który pracuje w rozdzielczości HD+. Oba telefony napędza Snapdragon 439 z Adreno 505. Pewnego rodzaju ciekawostką jest obecność szkła ochronnego Gorilla Glass 5. To cecha jak najbardziej warta pochwały.

Kończąc, zwracam też Waszą uwagę na imponujące ogniwo akumulatora. 5000 mAh powinno pozwolić nawet i na dwa dni w miarę intensywnego użytkowania smartfona. Za wrażenia foto w Redmi 8A odpowiada pojedynczy, 12 Mpix aparat główny. Redmi 8 oferuje jeszcze drugi, 2 Mpix aparat do głębi. Oba telefony mają 8 Mpix kamerkę selfie oraz dyskretną łezkę w ekranie, gdzie ów moduł został ulokowany. Patrząc na różnicę w wycenie między Redmi 8 a 8A, nie będę zdziwiony, jeśli większość z Was sięgnie po ósemkę.

źródło: informacja prasowa