Xiaomi przeszło w branży mobilnej naprawdę długą drogę. Od jakiegoś czasu jest ona naznaczona pasmem sukcesów. Czy przełomowy Mi CC9 Pro będzie kolejnym kamieniem milowym w rozwoju marki? Nie byłbym zdziwiony.

Xiaomi Mi CC9 Pro to telefon, który powoli zaczyna żyć swoją własną legendą. Spodziewamy się, że największą nowością, jaką może on przynieść, będzie 108 Mpix aparat główny. To ogromna ilość megapikseli i jeśli producent nie położył niczego po drodze, może oznaczać to pewnego rodzaju przełom w fotografii mobilnej. Chińska firma ściga się na rozdzielczość z kilkoma innymi producentami, jednak za sprawą najnowszych informacji, wiele wskazuje na to, że Xiaomi może wygrać ten wyścig.

Będąc dalej w klimacie zdjęć, trudno przejść też obojętnie obok rzekomego 5-krotnego optycznego zoom’a. Do tej pory liderem branży foto w kwestii zdjęć – zdaniem wielu osób – jest Huawei. Jeśli Xiaomi wyciśnie z matrycy ISOCELL Bright HMX tyle, ile się da, to firma może prześcignąć swojego lokalnego konkurenta. Pojawiła się też teoria, wedle której Mi CC9 Pro dostanie szybkie, 30 W ładowanie. Nie będzie to najszybsza ładowarka na rynku, jednak na pewno można określić ją mianem „naprawdę szybkiej”.

Jeśli informacje serwisu źródłowego potwierdzą się, telefon zadebiutuje już 5 listopada. Jest też całkiem prawdopodobnym, że dokładnie ten sam aparat zobaczymy za jakiś czas w Xiaomi Mi Mix Alpha. To ciekawe, ale w tym projekcie Samsung i Xiaomi zdają się grać do jednej bramki. Szczegółowe informacje o specyfikacji technicznej urządzenia wciąż pozostają nieznane. Fani marki mogą też liczyć na debiut kolejnego telewizora, a także smartwatcha. 5.11 zapowiada się naprawdę ciekawie.

źródło: gsmarena