Redmi, czyli firma-córka Xiaomi właśnie wydała swojego pierwszego flagowca. Urządzenie o dumnie brzmiącej nazwie Redmi K20 Pro niedawno trafiło do sprzedaży w Chinach. Pierwsze raporty sugerują, że rynek przyjął urządzenie bardzo przychylnie.

200 tysięcy w niecałe dwie godziny?!

Firma pochwaliła się właśnie, że w ciągu pierwszej godziny i 45 minut, Redmi K20 Pro rozszedł się w ponad dwustu tysiącach. To imponujący wynik, który dość jednoznacznie potwierdza, że strategia, jaką obrał producent jest naprawdę dobra. Wiele firm z długim stażem w branży może tylko śnić o takich zasięgach sprzedaży. Jeśli tylko producent nie przesadzi z wyceną swoich kolejnych produktów, to wiele wskazuje na to, że Xiaomi może na poważnie włączyć się do walki o najwyższe cele.

Zobacz też: TOP 5 smartfonów od Xiaomi

Przypomnijmy tu pokrótce, że Redmi K20 Pro pracuje pod kontrolą Snapdragona 855 i oferuje 6 lub 8 GB pamięci RAM. Ekran w urządzeniu ma przekątną 6,39 cala, wykonany jest w technologii SuperAMOLED i pracuje w rozdzielczości Full HD+. Kusi też potrójny moduł aparatu głównego: 48 Mpix + 13 Mpix (ultra szeroki kąt) i 8 Mpix w roli matrycy pomocniczej. Na miłośników zdjęć selfie czeka wysuwany, 20-Mpix moduł ulokowany w górnej części ekranu. Redmi K20 Pro ma akumulator o pojemności 4000 mAh.

Fot: producenta

Nie sposób nie zakończyć tego newsa informacjami o cenie. W najtańszym wariancie (6/64 GB) urządzenie kosztuje 361 dolarów, co przekłada się na kwotę zbliżoną do 1400 złotych. Jeśli zażyczycie sobie 128 GB pamięci na pliki, to cena wzrasta do ~1450 złotych. Wariant z 8 GB RAM i 128 GB pamięci na dane to wydatek ~1550 złotych, a najbogatsza wersja, z 8 GB RAM i 256 GB na pliki uszczupli portfele klientów o 1650 złotówek.

Czy producent zdoła zapewnić takie ceny dla Polski? Z odpowiedzią na to pytanie trzeba jeszcze odrobinkę poczekać.

źródło: gsmarena