Samsung od pewnego czasu musi gonić konkurencję w zakresie fotografii mobilnej. Firma świetnie zdaje sobie z tego sprawę, dlatego też ostatnie miesiące spędziła na projektowaniu nowego modułu aparatu. I właśnie dowiadujemy się, że ów sensor nie rozpocznie swojej rynkowej przygody w urządzeniu z flagowym rodowodem.

64 Mpix robią wrażenie

Na ten moment wielkim hitem jest 48-Mpix moduł aparatu głównego. Tego typu sensor w dużej mierze można utożsamiać z Sony. Precyzując, z matrycą IMX586, którą wykorzystuje wiele innych marek, które produkuje smartfony. Samsung najwyraźniej chce podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej. Jeśli informacje potwierdzą się, to już w niedalekiej przyszłości zobaczymy sensor oznaczony jako GW1 64MP.

Producentem jest oczywiście zależna od Samsunga firma, ISOCELL. Moduł ma wyróżniać się obecnością technologii Tetracell, która będzie łączyć cztery sąsiadujące piksele w jeden. Celem tego zabiegu jest uzyskanie większej szczegółowości i redukcja szumów w słabym świetle. Producent jest też przekonany o tym, że Tetracell pozwoli zwiększyć zakres dynamiczny w ujęciu fotografii mobilnej. Brzmi to wszystko więcej niż dobrze, jednak może dziwić decyzja o debiucie tej matrycy w urządzeniu ze średniej półki cenowej, Galaxy A70s.

Zobacz też: TOP 5 smartfonów od Samsunga

Jeśli prześledzimy ostatnie decyzje Samsunga, to można dostrzec tu pewną konsekwencję. Warto zauważyć, że poczwórne oczko aparatu głównego debiutowało w urządzeniu z linii A, a nie we flagowej esce czy notatniku. Wygląda to trochę tak, jakby nowy Galaxy A70s był pewnego rodzaju testem bojowym. Jeśli matryca się tam sprawdzi, to niemal na pewno – w ulepszonej wersji – zobaczymy ją w kolejnych smartfonach. A co, jeśli okaże się ona nie być tak dobra, jak chciałby tego producent? Wtedy możemy tylko mieć nadzieję na to, że Koreańczycy mają przygotowany jakiś „plan B”.

źródło: gsmarena

na zdjęciu głównym: Samsung Galaxy A9, fot: producenta