Xiaomi to firma, która już dawno wyszła z wieku niemowlęcego. Teraz to pełnoprawna marka premium, która chce kusić nie tylko ceną swoich produktów, ale i ich osiągami. Wiele wskazuje na to, że telefon z 5G i szybkim ładowaniem może porwać wielu entuzjastów firmy.

Warto odnotować, że firma ma już na koncie swój debiut w świecie łączności 5G. Mowa o Mi 9 Pro 5G, który jednak nie odbił się w branży zbyt szerokim echem. Producent nie zamierza jednak rezygnować z tak dochodowego przedsięwzięcia jakim jest 5G i już teraz planuje kolejny produkt. Co ważne, nie mówimy tu tylko o planach. Smartfon został już certyfikowany przez jednostkę CCC. Warto też odnotować, że urządzenie ma wyróżniać się 66W ładowaniem.

Jeśli plotki znajdą potwierdzenie w rzeczywistości, to być może są to pierwsze informacje o jubileuszowym Xiaomi Mi 10. Obserwatorzy branży są raczej zgodni co do tego, że nie jest to Redmi K30. Wróćmy na moment do szybkiego ładowania. Jeśli założyć, że Xiaomi zaimplementuje akumulator o pojemności 4000 mAh, to najpewniej uda się go naładować w mniej niż 30 minut. To genialny wynik, o którym wiele innych firm może tylko marzyć.

Niestety, ale nie wiemy, kiedy tajemniczy telefon ma trafić na rynek. Powiem więcej. Nie znamy absolutnie żadnych szczegółów związanych z jego specyfikacją techniczną. Nic o aparacie czy przekątnej wyświetlacza. Można jednak domniemywać, że – z racji na moduł 5G – tajemniczy telefon nie będzie należał do najtańszych na rynku. Paradoksalnie, coś mi podpowiada, że smartfony z 5G od konkurencji będą od niego o wiele droższe 😉

źródło: gsmarena

na zdjęciu głównym: Xiaomi Mi 9 SE, fot: producenta